22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Coś dziwnego z niczego

Tak jak już wspominałam nie raz jestem odcięta od wszystkich materiałów rękodzielniczych jakie mam. To jednak nie jest w stanie powstrzymać mnie przed robieniem czegokolwiek, byleby coś tworzyć:P Ostatnio ululałam Małą na poranna drzemkę i postanowiłam, że wezmę udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy choćbym miała zrobić… cokolwiek:))) Szczególnie, że tematem jest Francja. Oczywiście jak pomyślę ile mam pochowanych już materiałów na ten temat… no trudno. Koniec końców wykorzystując: kawałek kartonu do pakowania, zszywacz, wstążkę z kwiatów, czarny długopis, drukarkę i wieżę Eiffla z jednego kolczyka (drugi mi się gdzieś zgubił) zrobiłam zakładkę:

 

Swoje „coś dziwnego z niczego” zgłaszam na wyzwanie:  http://art-piaskownica.blogspot.com/2017/11/podroze-mae-i-duze-francja-edycja.html

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Szkatułka ze zdjęciem

Znalazłam prześliczną szkatułkę z lusterkiem w środku, idealną na prezent! Takie właśnie dostałam zadanie – prezent od męża dla żony z jej zdjęciem:

Starałam się utrzymać „stary”, a jednocześnie delikatny charakter poprzez przetarcia i mocno wtopione w tło różowe róże. Żeby nie było zbyt słodko dodałam jeszcze czarny szew i pomalowałam na czarno gałki od szufladek. Mam nadzieje, że korzystanie ze szkatułki sprawi przyjemność jej właścicielce:)

Pracę zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy: STYLE – retro (link)

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Jesienne wyzwanie w Klubie Twórczych Mam cz.2

Druga część zabawy: Jesienne WYZWANIE czyli zabawa dla KAŻDEGO #2 (link) i na początek liściasty rysunek:

Spacery z córką, spacery, codzienne spacery, w życiu tyle nie spacerowałam:) Odkryłam za to dużo przyjemności w tym rytuale, a jesienny krajobraz wprawia mnie w zadumę. Kontynuując łapanie chwil na zdjęciach przedstawiam moją jesienną fotorelację:

Jeszcze w nastroju zadusznym kilka uchwyconych chwil… odwiedzając groby bliskich:

Wśród zadań znalazłam to o wieczorze spędzonym z książką przy herbacie. Zanim pojawiła się ONA i czas na sen…prawie przestał istnieć, takich wieczorówbyło baaardzo dużo, bo uwielbiam czytać:D ale co tam, czasem po prostu rzucam spanie i uda mi się skraść kilka chwil na tę przyjemność.

Trudi Canavan to jedna z moich ulubionych pisarek. Przeczytałam wszystkie jej powieści fantasy: Cykl o Kyralii, Cykl o Ithanii, a teraz jestem w trakcie świeżutkiej serii – „Prawo Millennium”. Aktualnie czytam księgę drugą pt. „Anioł Burz”. W powieściach, które wychodzą w seriach piękne jest to, że nie trzeba się za szybko rozstawać z bohaterami, a forma fantasy pozwala mi oderwać się od rzeczywistości, odpocząć  zupełnie w innym świecie.

Na koniec ciasteczka z jabłkami i cynamonem… zamiast ciasta, bo szybciej, a pragnienie na słodkości ugaszone:

Pozdrawiam ciepło!

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Zegar z Charlie Chaplinem

Płyta gramofonowa o idealnej na zegar średnicy 30-stu cm dostała nowe życie. Do pracy użyłam papieru ryżowego z kadrem z filmu
z 1921 r. pt. „Brzdąc” z Charlie Chaplinem i małym Jackiem Cooganem w rolach głównych. Na zegar przerobiłam już kilka winyli, ale tym razem postanowiłam zostawić część niezamalowaną, pasowała mi do ogólnego klimatu daaawnych lat. Sam termin „retro” kojarzy się z tym co stare, ponadczasowe i klasyczne, prawda? Tak właśnie kojarzą mi się gramofony i nieme filmy – z czasami, które minęły, ale maja w sobie cudownie nieśmiertelnego ducha…

Swoją pracę zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy: STYLE – retro (link)

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Bingo na jesień

W życiu zmiany, zmiany, zmiany! Takie, o jakich jeszcze dwa miesiące temu nie śmiałam marzyć:) Kupujemy naszą trzyosobową rodzinką dom, szeregowy, ale skrajny, tak więc z trzech stron świata tylko i wyłącznie nasz;) Do przeprowadzki jeszcze sporo czasu i zamieszania, celujemy na przełom wiosny i lata. Spełniania marzeń ciąg dalszy: na strychu będę miała swoją własną pracownię muzyczno-rękodzielniczą:))

 

Teraz nadchodzi czas wielkiego pakowania, bo sprzedajemy mieszkanie i będziemy jakiś czas mieszkać u mojej mamy, także muszę się rozstać z materiałami, z moją „odskocznią” do czasu wielkiego nowego otwarcia.

Na strychu planuję szafki pod zabudowę na materiały do prac artystycznych i na nuty. Po środku stanie stół, a bardziej z boku pianino. Nareszcie skończy się problem z rozkładaniem „pracowni” na stole w salonie, albo ćwiczeniem na pianinie przeszkadzając domownikom. Poza tym cudownie jest mieć swoje miejsce – swoją enklawę z prawem do chwili przyjemności:)

 

 

Na pożegnanie z materiałami i kreatywnie spędzanym czasem zrobiłam bransoletkę i naszyjnik. Do wykonania bransoletki użyłam  łańcuszka oraz zawieszki w kolorze srebrnym oraz wstążki i koronki, z których powstała kokardka. Bransoletka jest delikatna, ale jak zwykle nie pasuje na mój nadgarstek (mam mały obwód nadgarstka i dobrze wyglądają na nim tylko drobne i wąskie bransoletki), tak więc  dołączam ją do całego pudła biżuterii poszukującej właścicielek.

Poniższa praca to wynik próby zrobienia czegoś z pozostałości jeszcze nie pochowanych tak głęboko, żeby ich nie odkopać. Bardzo podoba mi się wyzwanie Szuflady – Bingo na jesień (link). W „normalnych” okolicznościach powstałoby coś innego, ale tym razem zgłaszam naszyjnik według linii: fiolet – szkło – kot

W przyszłości mam nadzieję, że będzie się pojawiało więcej wyzwań w formie „bingo”. Uważam że ta forma wyjątkowo inspiruje i może być motorem do kreowania przez umysł wizji, na które by się samemu nie wpadło, szczególnie jeśli hasła są dobrze przemyślane, a te uważam takie właśnie są. Mam przeczucie, że jeszcze do nich wrócę:

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Jesień na stole

„Lecą liście z drzew, słychać liści śpiew…
Szu szu szu szu szu szuuuu, kładą się liście do snu.”

 

Przedstawiam zestaw jesiennych podkładek na jesienny stół. Na podkładkach idealnie prezentują się kubki z kawą, herbatą malinową jak również kakao:) Mogłoby się zdawać, że jest jeden rodzynek wśród podkładek…jakby z innej beczki, ale! Tak właśnie miało być bo miałam prześliczną serwetkę i musiałam jej użyć;)

 

U „Zielonych Kotów” trwa wyzwanie „Kolory jesieni”. W moim zestawie są one dość stonowane, ale jesień ma przecież różne tony i odcienie. Użyłam głownie brązów i ciemnej żółci, no, oprócz podkładki-rodzynka:)

 

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Jesienne wyzwanie w Klubie Twórczych Mam

Jestem mamą dopiero (choć dla mnie AŻ) cztery miesiące i to pierwsza jesień mojej córki. Trafiłam na wyzwanie i zauważyłam , że mogę spełnić kilka podpunktów zabawy, więc się przyłączam: http://klub-tworczych-mam.blogspot.com/2017/09/jesienne-wyzwanie-czyli-zabawa-dla.html

Z wymienionych zadań przedstawiam zdjęcia, które relacjonują poniższe podpunkty:))) z kolacji z mężem albo oglądania nocnego nieba przy usypianiu dziecka niestety zdjęć nie mam, ale i tak się cieszę, że w ogóle zaczęłam coś pstrykać, szczególnie na  spacerach, dziękuje za motywację:)

1. Zbierz kolorowe liście.

3. Stwórz jesienny nastrój w domu.

9. Zrób jesienne zdjęcia.

21. Zrób jesienny bukiet.

53. Pokaż swój ulubiony, ciepły sweter, jesienną biżuterię, ulubiony szal.

58. Wieczorem nie zaświecaj lampek elektrycznych, stwórz nastrój ze świecami.

59. Upiecz muffinki.

Muffinki częściowo z gruszkami i cynamonem a częściowo z konfiturą malinową, pyszne – polecam i pozdrawiam!

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Ramki na zdjęcia

Do tej pory popełniłam dwie ramki techniką decoupage, obie zostały sprezentowane, a jedna wygrała konkurs w Zakątku Kreatywnych Kobiet (http://turkusowyhamak.blogspot.com/2015/09/wyniki-siownia-tworcza-samochody.html), który niestety zawiesił swoją działalność.

Ramka samochodowa:

Druga ramka powstała niedawno  dla osoby, która przywiozła, myślę, sporo zdjęć ze Stanów, które mogłaby do niej włożyć:)

Czy macie tak, że po skończonej pracy jesteście z niej zadowoleni, a po jakimś czasie patrząc na nią chętnie byście coś zmienili? Mam tak z tą ramką… teraz zostawiłabym na górze i w prawym górnym rogu samo tło bez ozdób. Za dużo wszystkiego:)

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Dmuchawce i wiatr

Podziwiam mamy, które znajdują czas na rękodzieło. Jak to robicie???? Jak moja Maniunia urośnie to  może podzieli twórcze pasje swojej mamy:) teraz w chwilach, kiedy śpi pozwalam sobie od czasu do czasu (kosztem domu niestety) na słodką chwilę nicnierobienia, a tę najlepiej mi się spędza na… bazgraniu czarnym żelkiem oczywiście. W ten sposób wybazgrałam ostatnio obrazek na wyzwanie Klubu Twórczych Mam

Dmuchawce i wiatr…