Blog

baner motyl

Twórcze uśmiechy dla pociechy #4: Wiosna na ulicy Spacerowej.

Moje życie – pracującej mamy – nie jest usłane… wolnym czasem. Kiedy brak czasu na wiele spraw życia codziennego to co dopiero na pasje, ale nie poddaję się i szukam tych chwil. Dziś krótko i wiosennie. Przedstawiam pracę 3 w 1: podkładki do pokoju dziecka, układankę i tabliczki kredowe:)


Podkładki zgłaszam na wyzwania:

Wyzwanie Gościnnej Projektantki – „Zielono mi” w Klubie Twórczych Mam ,warto zawalczyć o laleczkę, która jest do wygrania;)

WYZWANIE – „Wiosna, ach to Ty…” na blogu DIY – zrób to sam

Oraz na wyzwanie na blogu Filigranki: ” Wiosna, ach to Ty … ”


baner motyl

Red Queen

Dziś wieczorową porą przedstawiam moją Czerwoną Królową – oczywiście skojarzenie z postacią z Krainy Czarów trafne, aczkolwiek najbardziej chciałam, a raczej potrzebowałam wyrazić przez ten mały (10x10cm) mixedmediowy obrazek emocję. Złość – każdy się z nią czasami mierzy.

Użyłam w tej pracy nawet złotej farby i dodatków (w sumie takiej farby nie miałam: porporinę w kolorze starego złota wymieszałam z żółtą farbą i voilà), choć na co dzień raczej mi z tym kolorem nie po drodze. Tak właśnie czułam, pomalowałam, pomediowałam i już mi lepiej;)

I give myself seconde chance in Simon Says Stamp Monday Challenge: Feminine/Girly

baner motyl

„Some people feel the rain”

Dziś przedstawiam deszczowy obrazek mix mediowy. Najczęściej spotykam prace wykonane tą techniką na bazie scrapbookingu, jednak swobodnie można ją łączyć z decoupage, co jest zdecydowanie mi bliższe. Praca wykonana jest na półcentymetrowej sklejce w formacie A4. W pracy wykorzystałam m.in. gazetę brytyjską, serwetkę, papier ryżowy; papier czerpany, na który nałożyłam pastę błyszczącą (chmurka), żywicę jednoskładnikową (do parasolek), dodatkowo na napisy i parasolkę nałożyłam „krople deszczu” (idealnie nadają się do tego przeźroczyste perełki w płynie), pieczątkę i oczywiście farby oraz lakier.

My work is going to Simon Says Stamp Monday Challenge: Whatever The Weather

baner motyl

Wyróżnienie i przesyłka z niespodzianką

Mam grypę i to nic przyjemnego, ale towarzyszą jej miłe wydarzenia i przede wszystkim opiekuńczy mąż – nie mam co narzekać.

Pierwsza niespodzianka to wyróżnienie w wyzwaniu „Karty do gry” za zakładkę do książki, tak, tą z córą włożoną do filiżanki – przyniosła mi szczęście:) Oczywiście bardzo dziękuję ekipie Szuflady!!

Drugie miłe wydarzenie to przesyłka, którą dostałam z moim zamówieniem ze sklepu Inspirello. Piszę o tym bo doceniam profesjonalizm (szybkość wysyłki i solidne zabezpieczenie produktów w paczce), fajne gratisy, no i jeszcze ta mądrość życiowa – W PUNKT ;D

Swoją drogą jak trochę widać na zdjęciu szykuję kolejne projekty dla Pociechy – o ile będzie spała (bo dla mojej Pociechy czas na sen to czas stracony, więc…traci go najmniej jak się da). Niedługo będę robiła również zamówienie w sklepie Eko-deco, mam do wykorzystania bon na 40zł od Szuflady jako nagrodę za wspomniane wyżej wyróżnienie. Oczywiście już wpadły mi w oko sklejki z motywami pasującymi do wystroju pokoju córki, nie mogę się doczekać aż coś z nich porobię.

Zdrowia życzę, kto tu zagląda!

baner motyl

Blogi wyzwaniowe – lista

Okres infekcji – poległam i ja. Postanowiłam więc wykorzystać ten czas i uporządkować swoją listę blogów wyzwaniowych. Dla siebie i dla Was:) Idea tworzenia konkursów rękodzielniczych jest wspaniała. Tematy wyzwań mobilizują kreatywnie do tworzenia prac, które mogłyby nigdy nie powstać. Kolejnym plusem jest dzielenie się swoją twórczością z innymi, pozyskiwanie opinii na temat swoich prac, poznawanie twórczości innych i oczywiście miłe podekscytowanie związane z konkurowaniem i czekaniem na wyniki, a może i na nagrodę:)

Oto moja lista:

Na wymienionych powyżej blogach wyzwania trwają cały czas, albo pojawiają się cyklicznie. Listę będę uaktualniać jeśli poznam tylko jakieś nowe wyzwaniowe zakątki. W tym miejscu zwracam się z prośbą – jeśli akurat czytasz ten post i znasz jakiś ciekawy blog, na którym pojawiają się wyzwania rękodzielnicze, którego nie wymieniłam zostaw proszę link, albo jego nazwę w komentarzu!

baner motyl

Twórcze uśmiechy dla pociechy #3: Kula śnieżna z Arielką

Często, kiedy robi się coś po raz pierwszy to jest to dalekie od ideału, ale sprawia ogrom satysfakcji:) Przedstawiam moją pierwszą kulę śnieżną, prezent dla pociechy, ale tym razem nie mojej;)

Kolorystyka turkusowo-czerwono-pomarańczowo-żółta, wg palety zaproponowanej przez Klub Twórczych Mam na Lutowe wyzwanie kolorystyczne:

Gdy potrząśnie się kulą wzbija się pięknie błyszczący biały i turkusowy brokat:


baner motyl

Mountain are calling and I must go

Mój mąż ma rozdartą duszę, połowa mieszka razem z nim nad morzem, a połowę zostawił w górach. Kiedyś narysowałam mężowi surrealistyczny obrazek przedstawiający to zjawisko (i jego ukochany Kościelec):

Mnie również porwała moc tego niezwykłego miejsca i tak prawie co roku przemierzamy całą Polskę wzdłuż, żeby przez kilka dni stawić czoła (cyt. męża:) i irysom i Rysom:) Któregoś roku wykonałam bransoletkę wzorując się na ludowym podhalańskim motywie (lubię technikę sutasz, ale zbyt rzadko do niej sięgam, żeby osiągnąć hmm, jakiś wyższy poziom). Wyszło trochę krzywo, ale jestem nawet z niej zadowolona:

A teraz już przechodzę do wyzwania w Art-Piaskownicy: PODRÓŻE MAŁE I DUŻE – Polskie góry i górale. Na wyzwanie zgłaszam chustecznik z namalowanymi przeze mnie Tatrami (m.in.znowu pojawia się Kościelec). Górom nadałam strukturę używając do tego pasty śniegowej, a drewniana owieczka to pamiątka z ostatniego wypadu:

baner motyl

Z miłości do fortepianu

W życiu spędziłam tak wiele godzin przy tym instrumencie… gram od 7 roku życia. Gdy zobaczyłam wyzwanie na blogu Zielony Koty: „Z miłości do…” wiedziałam co to będzie:)

Przedstawiam moją Fantazję na trzy fortepiany. Obrazki powstały na trzech niewielkich blejtramach i zdobią teraz salę, w której prowadzę lekcje fortepianu.

Przy tworzeniu tego małego tryptyku użyłam pieczątek, szablonu, taśmy zdobnej (mojej ulubionej – z klawiaturą), pastę strukturalną, farby, białą konturówkę i lakier.


Kolorystyka i ogólny chaos nie jest przypadkowy. Ostatnio przygotowuję się do występu, na którym zaprezentuję Suitę Tańców kreolskich współczesnego argentyńskiego kompozytora – Alberta Ginastery. Są to utwory kolorowe szalone i nieprzewidywalne i nimi właśnie inspirowałam się tworząc te obrazki.

Stawiam się na wyzwanie:


baner motyl

Słodki niedzielny poranek

„Mama gdzieee?” – dobiegło wołanie z pokoju na przeciw sypialni. Otworzyłam jedno oko i z niemałym trudem drugie. Niedziela, 7 rano. „Mama, hopa-hopa”. „No idee…” – i ten uśmiech! Jakoś lepszy humor od razu i na dół, śniadanie, kawa i do roboty – czas na muffinki. A skąd ten zapał? Od tygodnia po trochu podkradając dobie cenne minuty robiłam w zaciszu strychu zakładkę do książki. Co z oczu to z serca, prawda? Stara PRAWDA. No więc zamiast czekoladowego odwyku zafundowałam sobie czekoladowe tortury i stworzyłam zakładkę, na widok której, leci mi z ust ślina;D

Zakładka jest w całości wykonana techniką decoupage natomiast zawieszka to elementy metalowe, kaboszon z muffinką, koraliki oraz dwa kawałki ciasta i kostka czekolady, które daaaawno temu wykonałam z modeliny. Wtedy chciałam je użyć do biżuterii, ale jakoś mi to nie wyszło, aż doczekały się właśnie tej chwili.

Po obu stronach na obrazki nałożyłam pastę błyszczącą, która nadała słodkościom przyjemną w dotyku trójwymiarowość. Efekt trudno uchwycić na zdjęciu, poniżej trochę to widać:

Pomysł na tę pracę narodził się po ogłoszeniu przez Art-Piaskownicę Wyzwania z cyklu KoloroTON: róż i brąz. Dla mnie skojarzenie ze słodkościami było OCZYWISTE:P Zakładkę oczywiście zgłaszam na wyzwanie:

Zakładka wędruje również do oceny przez Karto_flanę – Gościnną Projektantkę Szuflady w lutym, której temat wyzwania brzmi: Na słodko.

Na koniec przepis na udany niedzielny poranek: upiecz muffinki, zrób kawę i zagryź czekoladą! Pozdrawiam wszystkich łasuchów:)