Blog

kartka 3

Wyróżnienie i przesyłka z niespodzianką

Mam grypę i to nic przyjemnego, ale towarzyszą jej miłe wydarzenia i przede wszystkim opiekuńczy mąż – nie mam co narzekać.

Pierwsza niespodzianka to wyróżnienie w wyzwaniu „Karty do gry” za zakładkę do książki, tak, tą z córą włożoną do filiżanki – przyniosła mi szczęście:) Oczywiście bardzo dziękuję ekipie Szuflady!!

Drugie miłe wydarzenie to przesyłka, którą dostałam z moim zamówieniem ze sklepu Inspirello. Piszę o tym bo doceniam profesjonalizm (szybkość wysyłki i solidne zabezpieczenie produktów w paczce), fajne gratisy, no i jeszcze ta mądrość życiowa – W PUNKT ;D

Swoją drogą jak trochę widać na zdjęciu szykuję kolejne projekty dla Pociechy – o ile będzie spała (bo dla mojej Pociechy czas na sen to czas stracony, więc…traci go najmniej jak się da). Niedługo będę robiła również zamówienie w sklepie Eko-deco, mam do wykorzystania bon na 40zł od Szuflady jako nagrodę za wspomniane wyżej wyróżnienie. Oczywiście już wpadły mi w oko sklejki z motywami pasującymi do wystroju pokoju córki, nie mogę się doczekać aż coś z nich porobię.

Zdrowia życzę, kto tu zagląda!

kartka 3

Blogi wyzwaniowe – lista

Okres infekcji – poległam i ja. Postanowiłam więc wykorzystać ten czas i uporządkować swoją listę blogów wyzwaniowych. Dla siebie i dla Was:) Idea tworzenia konkursów rękodzielniczych jest wspaniała. Tematy wyzwań mobilizują kreatywnie do tworzenia prac, które mogłyby nigdy nie powstać. Kolejnym plusem jest dzielenie się swoją twórczością z innymi, pozyskiwanie opinii na temat swoich prac, poznawanie twórczości innych i oczywiście miłe podekscytowanie związane z konkurowaniem i czekaniem na wyniki, a może i na nagrodę:)

Oto moja lista:

Na wymienionych powyżej blogach wyzwania trwają cały czas, albo pojawiają się cyklicznie. Listę będę uaktualniać jeśli poznam tylko jakieś nowe wyzwaniowe zakątki. W tym miejscu zwracam się z prośbą – jeśli akurat czytasz ten post i znasz jakiś ciekawy blog, na którym pojawiają się wyzwania rękodzielnicze, którego nie wymieniłam zostaw proszę link, albo jego nazwę w komentarzu!

kartka 3

Twórcze uśmiechy dla pociechy #3: Kula śnieżna z Arielką

Często, kiedy robi się coś po raz pierwszy to jest to dalekie od ideału, ale sprawia ogrom satysfakcji:) Przedstawiam moją pierwszą kulę śnieżną, prezent dla pociechy, ale tym razem nie mojej;)

Kolorystyka turkusowo-czerwono-pomarańczowo-żółta, wg palety zaproponowanej przez Klub Twórczych Mam na Lutowe wyzwanie kolorystyczne:

Gdy potrząśnie się kulą wzbija się pięknie błyszczący biały i turkusowy brokat:


kartka 3

Mountain are calling and I must go

Mój mąż ma rozdartą duszę, połowa mieszka razem z nim nad morzem, a połowę zostawił w górach. Kiedyś narysowałam mężowi surrealistyczny obrazek przedstawiający to zjawisko (i jego ukochany Kościelec):

Mnie również porwała moc tego niezwykłego miejsca i tak prawie co roku przemierzamy całą Polskę wzdłuż, żeby przez kilka dni stawić czoła (cyt. męża:) i irysom i Rysom:) Któregoś roku wykonałam bransoletkę wzorując się na ludowym podhalańskim motywie (lubię technikę sutasz, ale zbyt rzadko do niej sięgam, żeby osiągnąć hmm, jakiś wyższy poziom). Wyszło trochę krzywo, ale jestem nawet z niej zadowolona:

A teraz już przechodzę do wyzwania w Art-Piaskownicy: PODRÓŻE MAŁE I DUŻE – Polskie góry i górale. Na wyzwanie zgłaszam chustecznik z namalowanymi przeze mnie Tatrami (m.in.znowu pojawia się Kościelec). Górom nadałam strukturę używając do tego pasty śniegowej, a drewniana owieczka to pamiątka z ostatniego wypadu:

kartka 3

Z miłości do fortepianu

W życiu spędziłam tak wiele godzin przy tym instrumencie… gram od 7 roku życia. Gdy zobaczyłam wyzwanie na blogu Zielony Koty: „Z miłości do…” wiedziałam co to będzie:)

Przedstawiam moją Fantazję na trzy fortepiany. Obrazki powstały na trzech niewielkich blejtramach i zdobią teraz salę, w której prowadzę lekcje fortepianu.

Przy tworzeniu tego małego tryptyku użyłam pieczątek, szablonu, taśmy zdobnej (mojej ulubionej – z klawiaturą), pastę strukturalną, farby, białą konturówkę i lakier.


Kolorystyka i ogólny chaos nie jest przypadkowy. Ostatnio przygotowuję się do występu, na którym zaprezentuję Suitę Tańców kreolskich współczesnego argentyńskiego kompozytora – Alberta Ginastery. Są to utwory kolorowe szalone i nieprzewidywalne i nimi właśnie inspirowałam się tworząc te obrazki.

Stawiam się na wyzwanie:


kartka 3

Słodki niedzielny poranek

„Mama gdzieee?” – dobiegło wołanie z pokoju na przeciw sypialni. Otworzyłam jedno oko i z niemałym trudem drugie. Niedziela, 7 rano. „Mama, hopa-hopa”. „No idee…” – i ten uśmiech! Jakoś lepszy humor od razu i na dół, śniadanie, kawa i do roboty – czas na muffinki. A skąd ten zapał? Od tygodnia po trochu podkradając dobie cenne minuty robiłam w zaciszu strychu zakładkę do książki. Co z oczu to z serca, prawda? Stara PRAWDA. No więc zamiast czekoladowego odwyku zafundowałam sobie czekoladowe tortury i stworzyłam zakładkę, na widok której, leci mi z ust ślina;D

Zakładka jest w całości wykonana techniką decoupage natomiast zawieszka to elementy metalowe, kaboszon z muffinką, koraliki oraz dwa kawałki ciasta i kostka czekolady, które daaaawno temu wykonałam z modeliny. Wtedy chciałam je użyć do biżuterii, ale jakoś mi to nie wyszło, aż doczekały się właśnie tej chwili.

Po obu stronach na obrazki nałożyłam pastę błyszczącą, która nadała słodkościom przyjemną w dotyku trójwymiarowość. Efekt trudno uchwycić na zdjęciu, poniżej trochę to widać:

Pomysł na tę pracę narodził się po ogłoszeniu przez Art-Piaskownicę Wyzwania z cyklu KoloroTON: róż i brąz. Dla mnie skojarzenie ze słodkościami było OCZYWISTE:P Zakładkę oczywiście zgłaszam na wyzwanie:

Zakładka wędruje również do oceny przez Karto_flanę – Gościnną Projektantkę Szuflady w lutym, której temat wyzwania brzmi: Na słodko.

Na koniec przepis na udany niedzielny poranek: upiecz muffinki, zrób kawę i zagryź czekoladą! Pozdrawiam wszystkich łasuchów:)

kartka 3

Twórcze uśmiechy dla pociechy #2: Koci kącik czytelnika

Dziś Dzień Kota – z tej okazji przedstawiam skrzynkę na książeczki do czytania przed snem dla mojej córki. Stworzyłam ją inspirując się wyzwaniem na blogu DIY – zrób to sam pt. „Koci raj” – koty skaczą figlarnie z litery na literę zostawiając przy tym ślady swoich łapek. Skrzynka ma również nieść ze sobą funkcję edukacyjną – rozpoznawanie liter (wśród liter kryją się dwa wyrazy, w tym imię córki), liczenie kotów i kocich łapek -wszystko przed nami:)

Z tą skrzynką narobiłam się jak rzadko kiedy;) Przede wszystkim można powiedzieć, że to uratowany „odpad”. Remontując dom zamówiliśmy z mężem płytki z cegieł na kominek i przyszły właśnie w takich skrzynkach: mocno szorstkich, z wystającymi drzazgami, nierówno zbitych. Musiałam się mocno wysilić, żeby stworzyć z tego bezpieczny przedmiot dla dziecka. Na początek praca papierem ściernym, a później obklejanie stronami powyrywanymi z niepotrzebnej książki. Kiedy powierzchnia stała się gładka pomalowałam wszystko białą farbą (tą samą co ściany w pokoju, więc odcień pasuje) użyłam szablonów do liter, serwetki z kotami, a łapki namalowałam ręcznie. Poniżej skrzynka przed przeróbką:

Do skrzynki będziemy wkładać te książeczki, które moje dziecko najbardziej lubi czytać wieczorem. Wyszedł mi z tego taki koci kącik czytelnika:

Kocią skrzynkę oczywiście zgłaszam na wyzwanie:

kartka 3

Twórcze uśmiechy dla pociechy #1: Puzzle z Peppą

Rozpoczynam pierwszą na tym blogu serię. Nazwałam ją (z twórczosłowną pomocą męża) Twórcze uśmiechy dla pociechy. Będę w tej serii prezentować zabawki i ozdoby stworzone dla dziecka, a za parę lat, kto wie, może z dzieckiem:) Opublikowałam już dwie prace, które stworzyłam dla córki, były to: chustecznik (robiłam go jeszcze będąc w ciąży) i ostatnio wykonany obrazek „Miasto nocą”.

Dziś prezentuję puzzle wykonane ze sklejki (każdy kwadracik 10/10cm), ręcznie malowane z postaciami z bajki o Śwince Peppie (córa ją uwielbia):

Oczu Peppy i jej przyjaciółki Suzy nie malowałam, tylko przykleiłam ruchome.

Ja tu zdjęcia robię, a ktoś mi puzzle podkrada!

kartka 3

Przesłanie walentynkowe

Podkładki – jak ja lubię robić podkładki, oczywiście w zestawach, tym razem bez pudełka. Praca sprawiła mi dużo przyjemności, bo było w niej sporo kombinowania. Z 5 razy zmieniałam koncepcję:) W pracy użyłam (oprócz farb i lakieru) skrawki gazet, serwetki z kwiatkami i zającami, naklejki z napisami, szablony i pieczątki, czyli zabawa na całego. Starałam się również, żeby pomimo „słodkich” króliczków i serduszek nie wyszło… za słodko. Czy mi się to udało? Nie jestem pewna. Czerwony kolor przełamałam odrobiną brązu. Napisy są proste w swoim przesłaniu, ale warto czasem sobie przypomnieć o tym, co ważne. Podkładki nadają się, myślę, na prezent dla osoby, na której szczęściu nam zależy:

Zestaw 4 podkładek zgłaszam na wyzwanie pracowni artystycznej Snip Art: „Love, love love”

oraz na wyzwanie nie-kartkowe: „Walentynkowy zawrót głowy”

Poniżej ukochana kawa;) i tom z wierszami poetów, w tym mojej teściowej, Barbary Marii Laskowskiej, wiersze z serca i sercem pisane. Przyjemnego dnia zakochanych życzę i oby trwał cały rok:)