Dmuchawce

Bransoletki dla zakochanych

Macierzyństwo ma swoje blaski i cienie, co każdy wie i o czym przekonuję się już prawie miesiąc. Zmęczenie daje o sobie znać, a teraz patrząc na śpiącą córkę znajduję czas, żeby usiąść i napisać, choć może powinnam zasnąć razem z nią… Zdrowo jest czasem zrobić coś innego, dlatego tu jestem:)

Macierzyństwo to na pewno silne uczucia i ogrom miłości, to radość pomimo osłabienia i braku czasu na własne przyjemności, o tym również się przekonuję:) Szkoda mi trochę, że nie mogę na razie rozkładać farb, albo biżuterii i oddawać się pasjom, ale wierzę, że za jakiś czas do tego wrócę. W miłosnym nastroju prezentuję miłosne bransoletki:

A to moja chwila szczęścia i miłości:)

 

Dmuchawce

Biżuteria inspirowana morzem cz.2

Yo, ho, haul together,
hoist the colours high.
Heave ho,
thieves and beggars,
never shall we die.

Do powyższego zestawu w mrocznym, „pirackim” klimacie oprócz podstawowych półproduktów biżuteryjnych wykorzystałam ciemne muszle, szarą koronkę i wstążkę.

Kolejna praca już zupeeełnie niemroczna to bransoletka na gorące wczasy nad morzem. Ponownie wykorzystałam muszelki:

do bransoletki w komplecie kolczyki:

Dmuchawce

Biżuteria inspirowana morzem cz.1

Zawsze byłam bardzo związana z morzem. Od dziecka, pomijając okres studiów, mieszkam w Kołobrzegu. Uwielbiam morskie klimaty: spacery po piasku, rejsy statkiem, tawerny, szanty, rum z colą, „Piratów z Karaibów” i „gdzie jest Nemo?”. Lubię również tworzyć biżuterię o morskiej tematyce. W zeszłym roku stworzyłam zestawy, które kojarzą mi się z gorącymi wakacjami, spędzaniem czasu na rozgrzanej plaży i w porcie:

Poniższy naszyjnik wykonany techniką sutasz inspirowany był morskimi gąbkami, a dokładnie ich bajecznymi kolorami ze zdjęcia, które znalazłam tutaj.

Dmuchawce

Biżuteria inspirowana lasem

Pod koniec ciąży szukałam sposobów na odstresowanie, szczególnie, że termin mijał, a moja mała lokatorka ani myślała wychodzić na ten świat. Decoupage już nie wchodziło w rachubę, bo za bardzo absorbowało przestrzeń, no i wymagało siedzenia w niewygodnej, już dla tak zaawansowanej ciężarówki, pozycji, zajęłam się więc staaarym hobby – biżuterią.

Za oknem piękne słońce nastrajało wiosennie i w tym słonecznym stanie ducha naszła mnie chęć na zestawy nawiązujące tematyką i kolorami do lasu.

 

 

Dmuchawce

Sezon wiosna-lato

Łączenie biżuteryjnych półproduktów w zestawy gotowej biżuterii to świetny sposób na odstresowanie. To zabawa kolorem, kształtem i materiałem. Nie zawsze wszystko pasuje, czasem brakuje jakoś elementów i trzeba kombinować z tego, co jest. Traktuję to jak małe wyzwanie. Staram się korzystać z zasobów, które gromadziłam w ostatnich latach, czasem przerabiam wcześniej zrobione przedmioty, które uznaję za średnio udane. Naprawdę to jest świetne odstresowanie, zajmuje ręce i głowę no i czas. Co prawda czas mógłby płynąć wtedy wolniej, bo chwila moment jest bransoletka i dwie pary kolczyków, a obiad ciągle w fazie zastanawiania się co zrobić:)

Bransoletka składa się z koralików w kolorach, które kojarzą mi się z wiosną, a wczoraj w Kołobrzegu nareszcie zaświeciło zwiastujące cieplejsze dni słońce!

Do kompletu powstała agrafka z bocianem (tematycznie odnośnie mojego stanu i oczekiwania na dziecko lada dzień;))

Do całego zestawu kolorowej biżuterii dodałam jeszcze kolczyki i bransoletkę z listkami:

Dzisiejsza data jest dla mnie szczególna, bo dziś jest mija termin wyznaczony na poród, a Mała póki co nigdzie się nie wybiera, a ja pozdrawiam razem z brzuchem z dzisiejszego spaceru: