22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Coś dziwnego z niczego

Tak jak już wspominałam nie raz jestem odcięta od wszystkich materiałów rękodzielniczych jakie mam. To jednak nie jest w stanie powstrzymać mnie przed robieniem czegokolwiek, byleby coś tworzyć:P Ostatnio ululałam Małą na poranna drzemkę i postanowiłam, że wezmę udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy choćbym miała zrobić… cokolwiek:))) Szczególnie, że tematem jest Francja. Oczywiście jak pomyślę ile mam pochowanych już materiałów na ten temat… no trudno. Koniec końców wykorzystując: kawałek kartonu do pakowania, zszywacz, wstążkę z kwiatów, czarny długopis, drukarkę i wieżę Eiffla z jednego kolczyka (drugi mi się gdzieś zgubił) zrobiłam zakładkę:

 

Swoje „coś dziwnego z niczego” zgłaszam na wyzwanie:  http://art-piaskownica.blogspot.com/2017/11/podroze-mae-i-duze-francja-edycja.html

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Zegar z Charlie Chaplinem

Płyta gramofonowa o idealnej na zegar średnicy 30-stu cm dostała nowe życie. Do pracy użyłam papieru ryżowego z kadrem z filmu
z 1921 r. pt. „Brzdąc” z Charlie Chaplinem i małym Jackiem Cooganem w rolach głównych. Na zegar przerobiłam już kilka winyli, ale tym razem postanowiłam zostawić część niezamalowaną, pasowała mi do ogólnego klimatu daaawnych lat. Sam termin „retro” kojarzy się z tym co stare, ponadczasowe i klasyczne, prawda? Tak właśnie kojarzą mi się gramofony i nieme filmy – z czasami, które minęły, ale maja w sobie cudownie nieśmiertelnego ducha…

Swoją pracę zgłaszam na wyzwanie Art-Piaskownicy: STYLE – retro (link)

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Jesień na stole

„Lecą liście z drzew, słychać liści śpiew…
Szu szu szu szu szu szuuuu, kładą się liście do snu.”

 

Przedstawiam zestaw jesiennych podkładek na jesienny stół. Na podkładkach idealnie prezentują się kubki z kawą, herbatą malinową jak również kakao:) Mogłoby się zdawać, że jest jeden rodzynek wśród podkładek…jakby z innej beczki, ale! Tak właśnie miało być bo miałam prześliczną serwetkę i musiałam jej użyć;)

 

U „Zielonych Kotów” trwa wyzwanie „Kolory jesieni”. W moim zestawie są one dość stonowane, ale jesień ma przecież różne tony i odcienie. Użyłam głownie brązów i ciemnej żółci, no, oprócz podkładki-rodzynka:)

 

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Ramki na zdjęcia

Do tej pory popełniłam dwie ramki techniką decoupage, obie zostały sprezentowane, a jedna wygrała konkurs w Zakątku Kreatywnych Kobiet (http://turkusowyhamak.blogspot.com/2015/09/wyniki-siownia-tworcza-samochody.html), który niestety zawiesił swoją działalność.

Ramka samochodowa:

Druga ramka powstała niedawno  dla osoby, która przywiozła, myślę, sporo zdjęć ze Stanów, które mogłaby do niej włożyć:)

Czy macie tak, że po skończonej pracy jesteście z niej zadowoleni, a po jakimś czasie patrząc na nią chętnie byście coś zmienili? Mam tak z tą ramką… teraz zostawiłabym na górze i w prawym górnym rogu samo tło bez ozdób. Za dużo wszystkiego:)

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Dmuchawce i wiatr

Podziwiam mamy, które znajdują czas na rękodzieło. Jak to robicie???? Jak moja Maniunia urośnie to  może podzieli twórcze pasje swojej mamy:) teraz w chwilach, kiedy śpi pozwalam sobie od czasu do czasu (kosztem domu niestety) na słodką chwilę nicnierobienia, a tę najlepiej mi się spędza na… bazgraniu czarnym żelkiem oczywiście. W ten sposób wybazgrałam ostatnio obrazek na wyzwanie Klubu Twórczych Mam

Dmuchawce i wiatr…

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Żelkowe rysunki

Dzisiaj wspomnienie starych rysunków, które tworzę od czasów gimnazjum. Używam do tego mało specjalistycznego narzędzia – czarnego, żelowego długopisu:) Tematyka: co w duszy gra w wydaniu nieco surrealistycznym. Baza: rysowanie gdzie popadnie.

Powyżej jeden z moich ulubionych rysunków. Namalowałam go dla mojego męża na początku naszej znajomości. Moją wielką miłością jest morze, jego góry. Ulubiona góra natomiast to Kościelec w Tatrach, który starałam się odwzorować. Obrazek przypadkowo uległ zalaniu i nie nadaje się już na ścianę, został nam niestety tylko ten skan.

Poniżej prezentuję małą galerię żelkowych rysunków:

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Prezenty dla rowerzystów

Tym razem postanowiłam ozdobić płyty CD i przerobić je na podkładki na stół, nie zamalowując kawałka „lustrzanej”, ładnie odbijającej światło części. Do ozdobienia użyłam serwetki, farb akrylowych i lakieru. Podkładki powędrowały w prezencie do pary kochającej rowerowe przejażdżki równie bardzo jak przyrodę, stąd tematyka i kolory:

Pozostając w tematyce rowerowej przedstawiam jeszcze zakładkę do książki, również prezent dla cyklistki-amatorki:

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Zegarki ze strychu

Kasetka starych zegarków i zegarowych części to prezent od Życzliwej Osoby, za który jestem ogromnie wdzięczna, bo bardzo porusza wyobraźnie! Teraz trudno jest już dostać takie rarytasy, szybciej można je znaleźć właśnie na starym strychu. Pierwszy pomysł na ich wykorzystanie przyszedł mi do głowy, gdy zastanawiałam się jak ozdobić wazon. Motyw zegara przeniesiony na serwetce techniką decoupage, kawałek skóry ze starego paska i zegarki „wtopione” w wazon za pomocą pasty strukturalnej stworzyły zegarowy wazon, który zgłaszam na wyzwanie Szuflady o tematyce „u babci na strychu”: http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2017/06/wyzwanie-czerwcowe.html

22228357_1518793204870628_5089166017640989307_n

Chustecznik dla córki

Od tygodnia jestem mamą, a jeszcze przed narodzinami córki przygotowałam dla niej chustecznik:

Teraz czasu, jak to każdy świeżo upieczony rodzic wie, dla siebie jest bardzo mało, ale natknęłam się niedawno na „Klub Twórczych mam” i bardzo przypasowało mi wyzwanie o tematyce „Z głową w chmurach”. Zgłaszam więc swoją pracę: http://klub-tworczych-mam.blogspot.de/2017/05/wyzwanie-cykliczne-z-gowa-w-chmurach.html